Stylizacja biurowa klasyka

Co prawda za oknami w całej Polsce jest już przeraźliwy ziąb, a jesień pojawiła się z wielkim hukiem, ale mam dla Was stylizacje ponadczasową. Wiele lat nie doceniałam koszul, a od tego roku są moim faworytem, kiedy nie mam pomysłu w co się ubrać, a nie mogę założyć dresowej bluzy.

Połączenie klasycznej koszuli z jeansem nigdy nie wyjdzie z mody. Nie ważne czy będzie to koszula zestawiona ze spódniczką czy z spodniami. Lata 90 powróciły do łask, ale bez względu na sezon takie połączenie się sprawdzi idealnie. Koszule nie muszą kojarzyć się tylko z biurem, bo przecież można zrobić z niej użytek na letni zestaw, kiedy ma się w ciągu dnia kilka spotkań i wypada by szpilka była na nodze.

Niby zwyczajnie, a jednak estetycznie i widząc po Waszych reakcjach na Instagramie świetnie bez kombinowania, bez zbędnych dodatków. W prostocie tkwi największe piękno. Ciągle o tym zapominamy, a przecież ma być nam wygodnie i chcemy czuć się atrakcyjnie.

Dla mnie takie stylizacje to była codzienność jak pracowałam w korporacji. Tylko że zdecydowanie królowały u mnie spodnie w połączeniu z koszulą, bo w nich czułam się bardziej komfortowo w biurze. Także drogie kobietki pamiętajcie, że zwyczajnie nie znaczy nie fajnie i nie trzeba kilku godzin spędzać przed szafą by wyszykować się do pracy. Już lepiej dłużej pospać, co ja zdecydowanie praktykuje i polecam 🙂

Jeśli chciałabym mieć zestaw wygodniejszy do biegania po mieście wymieniłabym szpilki na białe trampki. Stylizacja byłaby wtedy mniej oficjalna, a przede wszystkim bardziej dziewczęca niż kobieca tak jak jest teraz.

Koszula: Stradivarius

Spódniczka NA-KD

Torebka: I am 

Chusta: Stradivarius

Buty: Deezee

Skomentuj wpis

2 komentarze do wpisu „Stylizacja biurowa klasyka”

  1. Uwielbiam twoje stylizacje ale to co się dzieje na twojej pięknej buzi mnie martwi. Mam wrażenie że ostatnio miałaś dekijatnkejsze rysy i mniejsze policzki. Naprawdę wyglądałas cudownie. Proszę nie przesadzaj z tym

    Odpowiedz
    • Nie wiem skąd Twoje wrażenia, bo ja nigdy nie miałam delikatnych rys buzi, a to normalnie że jak ktoś się w pełni uśmiecha to ma policzki… Także nie martw się, bo nikt z niczym tutaj nie przesadza 😉

      Odpowiedz