Góry Stołowe | Najciekawsze trasy turystyczne cz. I

Moi drodzy dzisiaj zgodnie z obietnicą podzielę się z Wami pierwszą moją ulubioną trasą górską w Górach Stołowych. Możecie dowolnie sobie rozplanować moje propozycje. Ja opiszę dziś Wam jeden z dwóch długich dni wędrówki, które możecie sobie dowolnie skracać i decydować się na wybiórcze elementy.

Wodospad Pośny – Szczeliniec Wielki

Trasa, którą poczyniliśmy pierwszego dnia podczas naszych wędrówek to zdobycie Szczelińca, a skoro już na nim byliśmy to wybranie się na Korunę po czeskiej stronie granicy. Nasze wędrówki zaczynaliśmy zawsze od Radków, rozwidlenie. Kolejno podeszliśmy pod las i szliśmy u jego podnóża, aby wejść do lasu na wysokości Wodospadu Pośnego. Z niego kierowaliśmy sie ku górze do skrzyżowania szlaków niebieskiego z żółtym. Zdecydowaliśmy się na wędrówkę niebieskim i dotarliśmy na malowniczy Szczeliniec. Mieliśmy szczęście, że nie było dużo ludzi i można było spokojnie spoglądać na panoramę. Zjedliśmy pyszne pierogi ruskie w Schronisku Na Szczelińcu. Ostrzegam, że to są pojedyncze pierogi giganty, więc spokojnie 3-4 szt. wam wystarczą, aby solidnie się najeść.

skrzyzowanie-szlakow
droga-na-strzeliniec

Szczeliniec Wielki – Koruna

Jak to zawsze ja – jak się rozkręcę to mogę już chodzić bez końca, więc namówiłam mojego towarzysza na to, że skoro już jesteśmy w sumie ,,niedaleko” Koruny to idźmy na nią, bo jak teraz wrócimy do domu to w sumie nie będę nasycona odpowiednio wędrówką, bo była zbyt krótka. Takim oto sposobem zeszliśmy ze Szczelińca żółtym szlakiem w stronę Pasterki mijając boskie łąki i pola oraz Leśniczówkę. Po dotarciu na skrzyżowanie szlaków przy Pasterce dalszą wędrówkę kontynuowaliśmy niebieskim szlakiem do Machovský kříž. Po czym czerwonym szlakiem doszliśmy do Božanovský Špičák, rozc., szliśmy wyżej w stronę Pánův kříž i odbiliśmy na zielony szlak w stronę Koruny.

lola-w-gorach

Gdy dotarliśmy na miejsce naszym zachwytom nie było końca, bo po pierwsze widok o wiele bardziej zapierający dech w piersiach niż na Szczelińcu, po drugie żywej duszy. Byliśmy sami. Po dłuższej chwili pojawiła się parka z pieskiem. Ja uwielbiam, gdy wędruję tylko ja, mój Bartosz i piesek. Czuje się wtedy bardziej blisko natury, niż wtedy kiedy spotykam co chwilę kogoś na szlaku. Po za tym na Korunie znajdziecie huśtawkę wiszącą na drzewie. Coś niesamowitego mimo, że jest troszkę głębiej niż przy skarpie i jest bezpieczna w 100% to jest to zawsze coś wyjątkowego i przyjemnego.

panorama-koruna
koruna-hustawka

Koruna – Zalew Radkowski

Drogę powrotną częściowo zrobiliśmy tą samą drogą, bo wróciliśmy się do U Zeleného hájku, a z niego kierowaliśmy się w dół żółtym szlakiem do Horní Božanov, z którego już szosą szliśmy do Zalewu Radkowskiego, z którego już mieliśmy niedaleko do domu.

Trasa jest długa i wymagająca dużej kondycji i wytrzymałości, bo nie ukrywam, że końcówka już szosą była lekką udręką, że jeszcze tak daleko do domu, ale po powrocie jak zawsze odczuwam ogromną radość i satysfakcję.

Najbardziej byłam zachwycona odcinkiem z Wodospadu Pośnego do skrzyżowania szlaków i kolejno już z Pasterki na Korunę. Po czeskiej stronie ogólnie było przepięknie i kojąco. Naprawdę Wam polecam dla widoków i trasy Korunę.

Skomentuj wpis