Żółta kurteczka

Nim zacznę wrzucać wpisy ze stylizacjami z Dominikany wrzucam Wam jeszcze zestaw, który lada chwila nie będzie adekwatny do pogody, a właściwie już nie jest jeśli chodzi o Wrocław, bo jest już powyżej 20 stopni praktycznie każdego dnia.

Jak przewinęła mi się na Instagramie ta żółta kurtka, któregoś dnia to nie mogłam przestać o niej myśleć, bo tak bardzo mi się spodobała. Takie kolory w ciepłych kurteczkach występują bardzo rzadko, a przywołują wiosnę i wprawiają w świetny nastrój.

Kiedy wszędzie jest szaro my jesteśmy kolorowi. Jako dziecko byłam ogromną fanką żółtego koloru. Moja mama już nie miała do mnie cierpliwości jeśli chodzi o moją garderobę, bo nie była w stanie przekonać mnie do żadnego innego koloru. Miałam w szafie same żółte koszulki! Miłość do tego koloru wraz z wiekiem poszła w zapomnienie i faktycznie nie było w mojej szafie nic żółtego do czasu tej kurtki, o której nie mogłam przestać myśleć.

Tylko kobiety są w stanie zrozumieć ten stan. Widzą coś gdzieś i później nie potrafią wymazać z pamięci tylko po prostu muszą daną rzecz kupić. W końcu nie mogłam już dłużej walczyć sama ze sobą i znalazłam ją w jednym z internetowych sklepów.

Świetnie się sprawdza w codziennych stylizacjach sportowych, jak i ze standardowymi basicowymi opcjami jak jeansy i T-shirt. Ożywia cały zestaw, a przy okazji poprawia mi humor, kiedy ją mam na sobie.

A Wam jak się podobają takie wyraziste kolory w zimowo-wiosennych już stylizacjach? Odważyłybyście się na taką żółtą, przyciągającą wzrok kurtkę?

Kurtka: Miss Jacket

Bluza: Gym Hero

Spodnie: EButik

Buty: New Balance

    

 

Skomentuj wpis