Stylizacja retro pink girl

Uwielbiam klimaty retro. Podobno nie każdemu one pasują. Wydaje mi się, że to nie kwestia dopasowania, a dobrego samopoczucia w takich zestawieniach. Ja lubuję się w retro od jakiegoś czasu. Lubię miksować, pokochałam chusty i wiklinę. Klasyczną dla stylu retro czerwień wymieniłam na neonowy róż. Wychodzę z założenia, że ubiór jest sposobem na wyrażanie swojej osobowości. Moja jest zbyt złożona bym potrafiła się zaszufladkować w jednej stylistyce. Moje zamiłowanie do retro wynika chyba z uwielbienia do klasyki, którą stawiam ponad nowoczesność.

Ponadto moja artystyczna dusza zawsze chciała urodzić się w innej epoce. Tak naprawdę to zawsze marzyłam by urodzić się z początkiem XX wieku. Klimat Titanica to zdecydowanie styl, który ubóstwiam. Teraz my kobiety nie możemy sobie pozwolić na ciężkie suknie, wymyślne kapelusze i gorsety. Musicie przyznać, że tamte lata w modzie były magiczne. Klasyka w ubierze mężczyzn fraki i garnitury pozostały do dzisiaj, a muszki wróciły do łask kilka lat temu i cudownie, bo mężczyźni wyglądają w nich o wiele lepiej niż w przyciężkich krawatach.

Chyba nawet dla tamtych czasów byłabym w stanie się poświęcić i chodzić w okropnie ściśniętym gorsecie. Zresztą ponad cały styl ubioru niesamowita w kobietach była delikatność, wrażliwość. Każda kobieta wydawała się krucha i delikatna jak najpiękniejszy kwiat. Obecnie jesteśmy wyzwolone, równe mężczyznom i mamy te same prawa w większości zakątków świata.

Zastanawiam się czasami czy to dobrze, że obecnie niejednokrotnie to kobiety noszą spodnie w związkach?

Kobiety się realizują, a mężczyźni spędzają czas z dziećmi, kiedy kobieta robi karierę zawodową. Ja chyba jednak nie do końca jestem przekonana takim skrajnościom. Bardziej skłaniam się do równych szans. Oboje się realizujemy, zajmujemy dziećmi i wypełniamy obowiązki. Partnerstwo nie ma płci i to jest chyba klucz, który pozwoli na utrzymanie równowagi, a nie zamianę ról.

Sukienka: Selfieroom

Kurtka: NA-KD

Buty: Deezee

Chusta: Reserved

Torebka i kolczyki: Stradivarius

P.S Nie jestem w ciąży i nie przytyłam 🙂 Tak się kończy u mnie kontakt z nabiałem, którego nie potrafię sobie odmówić w 100%.

Skomentuj wpis

1 komentarz do wpisu “Stylizacja retro pink girl”