Stylizacja beżowa zwiewna sukienka

Kiedy mamy jeszcze lato, a w powietrzu czuć jesień można bez wyrzutów zwiewne sukienki łączyć z botkami. Jednocześnie czuje się kobieco, ale też przełamuje schemat. Do takiej sukienki najczęściej wybiera się szpilki, baleriny, trampki, a ja jak zwykle na przekór wszystkim wybrałam botki na koturnie.

Nie ma nic lepszego niż tak skonstruowany but, który nie zdradza podwyższenia we wnętrzu, którae dodaje nam te kilka dodatkowych centymetrów. Ja co prawda jestem wysoka. Mam 173-174 cm wzrostu, zależy kto mierzy i o której porze dnia. Jeśli nie wiecie to rano zawsze jesteśmy wyżsi niż wieczorem. Jak nie wierzycie to sprawdźcie 🙂 Mimo że jestem w kategorii wysokich to jednak lubię czuć się jeszcze bardziej smukła. Przede wszystkim nogi wydają się jeszcze dłuższe niż są w rzeczywistości i ładniej się prezentują. Od kiedy pożegnałam się z noszeniem szpilek na co dzień, a zostawiłam raz na jakiś czas sobie tę przyjemność to koturny genialnie mi to rekompensują. Wygoda ponad wygląd ostatnimi czasy u mnie króluje, a najlepsze rozwiązanie to dwa w jednym. Uczciwie mogę się przyznać, że nie zawsze mi wychodzi, ale tu przecież o starania chodzi 😉

Beżowa zwiewna sukienka idealnie się sprawdzi w moich jesiennych stylizacjach. Już ją widzę ze skórzaną ramoneską, albo jeansową kurteczką. Uwielbiam wybierać sobie rzeczy, na które mam co najmniej kilka pomysłów na stylizacje. Dzięki temu wiem, że pozostanie w mojej szafie na dłużej i była świadomym zakupem, a nie porywem chwili. Każda kobietka cierpi na syndrom spontanicznego zakupu, a później mamy tylko problem z miejscem w szafie i czujemy ogromną frustrację, że garderoba pełna a my nie mamy się w co ubrać. Ja tej wiosny wywaliłam pół jak nie 3/4 swojej szafy. Zdecydowana większość powędrowała w ręce mojej młodszej siostry, część sprzedałam i czułam się z siebie taka dumna, że już nie denerwuje się za każdym razem, gdy wchodzę do garderoby i mam się ubrać, a zasoby przecież skromniejsze.

Kaszkiet i torebka miały nadać jeszcze większego charakteru całej stylizacji niż same buty. Podkreślić zmienność pór roku, a przede wszystkim przecież większość studentek i uczennic liceum jak nie noszą plecaków to właśnie tak pojemne shoppery. Często mnie pytanie skąd biorę pomysły, kim się inspiruję, a ja zawsze odpowiadam, że wszystko dookoła na mnie wpływa.

Ulica potrafi być bardzo inspirująca tak samo jak pory roku 🙂

Sukienka: Selfieroom

Buty: Deezee

Torebka: H&M

Kaszkiet: H&M

   

Skomentuj wpis