Kwiatki moja nowa miłość

To będzie już prawie ostatni wpis z Dominikany w pięknej sukience w kwiatki. Nigdy nie szalałam za wzorem kwiatowym na ciuchach, ale w tym sezonie to mój must have. Ostatnio zajmuje się przeorganizowaniem mojej szafy i będę miała wiele rzeczy na wyprzedaż.

Muszę się przyznać, że mam multum rzeczy zakupionych pod wpływem emocji.

Coś mi się strasznie spodobało, a nie noszę tego, albo miałam na sobie tylko raz. Największą zmorą są buty, bo ledwo mieszczę je w mojej garderobie i pod łóżkiem. W związku z tym postanowiłam mocno ograniczyć kupowanie nowych ciuchów, a jeśli już faktycznie nie będę mogła się powstrzymać jak wczoraj (kupiłam 2 pary butów) to muszę na bieżąco przeglądać co mam, a czego nie noszę i przekazywać dalej, by cieszyła oczy i szafę kogoś innego. Każda kobieta zna ten problem. W szafie pełno rzeczy, a nie ma się w co ubrać, a to właśnie chyba zawsze powodem są nierozsądne i nie przemyślane zakupy pod wpływem chwili.

Postanowiłam sobie, że od teraz będę robiła tylko zakupy całymi zestawami, całymi stylizacjami z uprzednim przemyśleniem, co z tym co mam jeszcze mogę zamieszać. Dzięki temu będę miała wielozadaniowe zestawy, które nie będą zajmować nie wiadomo ile miejsca w szafie i mnie przytłaczać, a faktycznie cieszyć. Za jakiś czas dam Wam znać jak mi idzie tego typu podejście do zakupów odzieżowych i czy faktycznie działa.

Tymczasem cieszcie się razem ze mną kolejną porcją zdjęć z cudownej Dominikany.

Sukienka: Selfieroom

Okulary: Reserved

Buty: Deezee

 

Skomentuj wpis

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

3 komentarze do “Kwiatki moja nowa miłość”

  1. Butów nie mam dużo bo ciężko mi znalezc cos odpowiedniego na moje stopy. Mam rozmiar 35. Co do szafy. Co pół roku robię rewolte i wyrzucam sukcesywnie rzeczy których nie noszę. Wrzuciłam tez wszystko co nosilam „po domu”.

    Odpowiedz
    • No ja niestety co pół roku się nie dyscyplinuję w tym zakresie, więc bywa ciężko jak nagle muszę wywalić pół garderoby i znaleźć na to czas, ale ważne że potrafię się odgruzować 🙂

      Odpowiedz