EnergyLandia plac zabaw dla dzieci i dorosłych

EnergyLandia plac zabaw dla dzieci i dorosłych to miejsce, w którym spędziłam zeszłą sobotę. W gronie najbliższych mi osób, a wierzcie mi kochamy taką formę rozrywki postanowiliśmy wybrać się do największego parku rozrywki w Polsce. Mieliśmy ogromne szczęście, że pogoda była przeplatana deszczem i słońcem, a poranek zdecydowanie był pochmurny. To pozytywnie wpłynęło na brak tłumów w parku.

Odwiedzałam już parki rozrywki w Niemczech i Włoszech, aż przyszedł czas na nasze rodzime miejsce. EnergyLandia niczym nie odstaje od zagranicznych propozycji. Cały czas się rozrasta, a ja jestem pewna, że jeśli wybiorę się tam ponownie za rok lub dwa to zastanę mnóstwo nowych atrakcji. Oczywiście niestety nie udało mi się jednego dnia zaliczyć wszystkich atrakcji, bo na to potrzeba moim zdaniem z 2-3 pełnych dni by zaliczyć w pełni strefę ekstremalną oraz familijną, a do tego atrakcje parku wodnego. My skupiliśmy się na strefie ekstremalnej i familijnej.

Moja przygoda rozpoczęła się od najnowszej kolejki Hyperion Mega Coaster, czyli najwyższy i najszybszy roller coaster w Europie na dany moment. Największa osiągana prędkość to aż 142 km/h. Wierzcie mi emocje powalające, wyszłam roztrzęsiona jak nigdy. Martwiłam się, że jeśli zacznę od najbardziej ekstremalnych przeżyć to będę zawiedziona resztą i już nic nie będzie robiło na mnie takiego wrażenia. Myliłam się, bo cały dzień upłynął mi pełen pozytywnych wibracji przepełnionych solidną dawką adrenaliny. Poniżej rozpiszę Wam po krótce atrakcje, które udało mi się zaliczyć i w skali 1-10 będę je oceniać.

Strefa ekstremalna:

Hyperion Mega Coaster 11/10, nic dodać nic ująć to po prostu trzeba przeżyć, mój życiowy nr 1 jeśli chodzi o atrakcje biorąc pod uwagę wszystkie parki rozrywki jakie w życiu odwiedziłam.

Roller Coaster Mayan 7/10, mam nieodparte wrażenie, że o ile większym hardcorem jest Hyperion to te kręciołki na tej kolejce nie były dla mnie zbyt przyjemne. Dla niektórych może być to większy hardcore niż Hyperion.

Tsunami Drop 5/10, byłam już na podobnych za granicą i zdecydowanie powinno być to szybsze. Dla najbardziej przerażonych tego typu atrakcjami będzie całkiem przyjemnie, ale widoki z takiej wysokości zawsze na plus.

Formula Roller Coaster 8/10, jeden z moich ulubieńców, chyba tylko odejmuje punkty za to, że była to moja 2 atrakcja po obiedzie (skupiałam się, czy napewno odczekałam odpowiedni czas na wiszenie momentami głową w dół), szybkość i zwrotność naprawdę genialna.

Speed Water Coaster 9/10, genialna i imponująca wysokość startu. Miałam to szczęście w nieszczęściu, że byłam w drugim rzędzie. Idealna długość przejazdu, bosko można się zmoczyć. Ja ogólnie jestem fanką wodnych kolejek, na których w pewnym momencie obrywa się wodą 🙂

Apocalipto 10/10, niepozornie schowana atrakcja, na której nie do końca wiadomo co się dzieje jeśli zachodzi się ją od dolnej części parku, nie zdradzam nic więcej musicie koniecznie to poczuć jak dla mnie jedno z najlepszych przeżyć w moim życiu. Jedyna kolejka, na której krzyknęłam z pomiędzy śmiechu, radości i pisku, rozpaczliwe dość. Oczywiście mimo to polecam i poszłabym raz jeszcze. Polecam wsiadać z grupą osób starszych, abyście nie mieli dzieci, bo atrakcja jest od 140 cm i żeby też nie było osób bardzo dojrzałych, bo jak obserwowałam po moim seansie jak to wygląda to każda z grup ma inny chyba repertuar. Im bardziej odważna i młodociana tym widać, że operator daje im czadu 🙂

Strefa familijna:

RMF Dragon Roller Coaster 9/10, jedyny komentarz szkoda, że tak krótko.

Planetarium 11/10, dla kogoś kto nigdy nie był w Planetarium, a bynajmniej nie pamiętam, bo byłam dzieckiem. Atrakcja genialna na odpoczynek po obiedzie. Cudowny seans w 3D. Ma się wrażenie jakby działo się to wszystko naprawdę, a my jesteśmy wręcz uczestnikami przedstawianych wydarzeń.

Jungle Advnture 7/10, jedna ze spokojniejszych atrakcji, pływanie w kole, zawsze ktoś mocniej oberwie wodą. Ja zawsze akurat tą atrakcje lubiłam i chętnie dla uspokojenia poziomu adrenaliny wybieram właśnie to. Uwaga na buty, bo ja przemoczyłam je całkowicie.

Anaconda 8/10, genialna typowo wodna kolejka, która bezlitośnie zmoczy każdego uczestnika. Szkoda, że trasa nie jest dłuższa i bardziej hardcorowa jak np. spadanie w pionie, ale mimo wszystko polecam każdemu.

Co do widowisk udało mi się trafić na amfiteatr i obejrzeć pokaz Extreme Show. Naprawdę powalające wrażenia jeśli chodzi o kaskaderów i to co wyprawiają. Wydawało by się, że mało atrakcji, ale wierzcie mi że ja miałam ogromne szczęście i w kolejce raz stałam 20 minut i raz 15, więc to naprawdę niewiele. Osobiście uważam, że gdybym miała dodatkowe 4h to zaliczyłabym jeszcze kilka atrakcji, które mnie interesowały. Zaznaczam, że dojechałam dopiero 2h po otwarciu, bo nie wyobrażałam sobie wstawiania przed 5 nad ranem, by z Wrocławia dotrzeć do Zatoru na punkt otwarcie o 10:00. Jednak 5 osób musiało z rana ogarnąć się na spokojnie i zjeść syte śniadanie 🙂 Podsumowując w parku spędziłam niepełne 8h, z przerwą na obiad.

Ciekawa jestem czy już byliście, czy się wybieracie? Mam nadzieję, że mój mały przewodnik z ocenami po atrakcjach Wam się przyda, ale pamiętajcie, że ja jestem freakiem jeśli chodzi o tego typu rozrywki i nic mi nie straszne, więc sceptykom polecam zacząć od moich propozycji nie najwyżej ocenionych, żebyście później mnie nie ścigali, że mało Was nie zabiłam moimi rekomendacjami.

Energylandia

Skomentuj wpis

4 komentarze do wpisu „EnergyLandia plac zabaw dla dzieci i dorosłych”

  1. Świetny wpis z pewnością do niego wrócę gdy e końcu zdecydujemy się kiedy pojechać ❤️ ciekawe czy wsiądę na rollercoaster?

    Odpowiedz