Dominikana – co, jak i kiedy?

Minęło już trochę czasu od mojego powrotu z Dominikany. Chciałabym Wam podsumować wszystkie informacje jakie zebrałam przed moim wyjazdem oraz podczas. Może ułatwi Wam to trochę podróż do tego rajskiego miejsca. Ja każdego dnia myślami leżę pod palmami i rozkoszuje się klimatem jaki tam panował. Ostatnio nawet nie myślę o innych kierunkach tylko chętnie wróciłabym ponownie, ale postanowiliśmy sobie z B., że wrócimy tam dopiero jak zaliczymy wszystkie inne kierunki jakie mamy na nasze wish liście podróży. Z najważniejszych informacji niezbędny jest paszport oraz wiza turystyczna. Wizę turystyczną możecie wykupić u swojego touroperatora lub na lotnisku po dotarciu na Dominikanę, kosztuje 10$.

Kiedy lecieć na Dominikanę?

Na Dominikanie występują dwie pory: sucha i deszczowa. Są dwa okresy szczególnie polecane kiedy chcecie wybrać ten kierunek. Pierwszy od listopada do marca, czyli pora sucha i drugi to od lipca do sierpnia. Wrzesień jest najintensywniejszym okresem huraganów, więc warto omijać Dominikanę w tym terminie. Co prawda wyspę bardzo często omijają huragany dzięki wiatrom i jej lokalizacji, ale po co ryzykować jeśli są to Wasze wakacje marzeń. No chyba, że poszukujecie intensywnych dodatkowych doznań. Podsumowując na najlepszą pogodę możecie liczyć od stycznia do końca marca. Jeśli marzy Wam się zaobserwowanie wielorybów w ich naturalnym środowisku to największa szanse panują od połowy stycznia do końca lutego. Później już szanse maleją, ale nie są wkluczone całkowicie. Natura bywa kapryśna.

Ile trwa lot?

My lecieliśmy bezpośrednio z Warszawy do Punta Cana liniami TUI. Lot w jedną stronę trwał 12h, a powrót 10,5h. Czym spowodowana jest różnica? A no tym, że zależnie od tego w którą stronę lecimy to podróżujemy pod wiatr lub z wiatrem. Lot jest długi i wyczerpujący, ale osobiście wrażenia i emocje wynagradzają nam wszystko. Jako ciekawostkę mogę Wam zdradzić, że lotnisko ma dach ze strzechy takiej jak możecie zobaczyć na zdjęciach z hotelu.

Jaką walutę ze sobą zabrać?

Najlepsze będą dolary amerykańskie. Mają one zdecydowanie większą siłę niż lokalne pesos i obsługa będzie o wiele bardziej wdzięczna jeśli napiwkiem będą dolary, a nie pesos. W okolicznych sklepach można było płacić w pesos, euro, dolarach amerykańskich. Najkorzystniej wypada dolar, który możecie wymienić sobie w Polsce. Najlepiej jeśli zaopatrzycie się w nie starsze niż te z 2005 roku. Ja miałam nie lada problem ze zdobyciem 1$, bo żaden kantor nie miał ich od ręki. Na szczęście po kilkudziesięciu telefonach udało mi się j zdobyć. Jednodolarówki będą Wam najbardziej potrzebne, bo standardem jest wręczanie napiwków. Niestety jak Wam już wspominałam w poprzednich wpisach Dominikana to bardzo niskie zarobki, a praca w hotelu jest pracą marzeń dla lokalsów. Jeśli chcecie na miejscu płacić w dolarach a ceny macie w pesos to najlepszy kurs jaki możecie sobie ze sprzedawcą wynegocjować to, że jeden dolar to 44 – 49 peso. To jest uczciwy przelicznik.

Czy potrzebuje przejściówki?

Zapewnie w większości hoteli nie będą one potrzebne, ale warto ze sobą awaryjnie mieć. W naszym hotelu okazały się bardzo przydatne. Ponadto jeśli mielibyście ochotę zabrać ze sobą maszynki do golenia, szczoteczki elektryczne do zębów, sprzęty do stylizacji włosów to radzę sobie sprawdzić w jakim zakresie V pracują, ponieważ moja prostownica niestety nie zadziałałaby pomimo przełączki, bo w gniazdkach na Dominikanie mamy napięcie wynoszące 110 V, więc sprawdzenie przed pakowaniem było idealnym rozwiązaniem, by ograniczyć przymusowo bagaż.

Co warto kupić na miejscu?

Oczywiście słynny krem ze ślimaka, który kosztuje nie więcej niż 3$, lokalny rum, kawę Santo Domingo. Osobiście uważam, że to najlepsza kawa na świecie. Pamiętajcie, żeby nie kupować pamiątek a’la muszelki, kamyczki itp., ponieważ żaden sprzedawca nie wyda Wam certyfikatu, a na lotnisku możecie mieć problemy. Nie można wywozić tego typu rzeczy z kraju. Dla oburzonych mam fajną wizualizację. Wyobraźcie sobie, że każdy kto co roku odwiedza sopockie molo zabiera sobie kawałek mola (deski), po jakim czasie molo znika? Tak samo jest z muszelkami i kamyczkami, które są elementami rafy koralowej, która występuje na Karaibach. Pilnujcie szczególnie swoich maluchów by nigdzie nie wcisnęły kamyczka, który chcą zabrać ze sobą do domu na pamiątkę.

Czy Dominikana jest bezpieczna?

Osobiście w miejscu, w którym my byliśmy było bardzo bezpiecznie i czuliśmy się komfortowo. Niemniej jednak od rezydentki wiemy, że na Dominkanie nie poleca się turystom (białym) przemieszczania wynajętymi samochodami i zapuszczania się samodzienie do np. Santo Domingo. Samochody z wypożyczalni są nagminnie kradzione. Ponadto lokalna policja lubi zatrzymywać białych. W związku z tym, że jest to bardzo biedny kraj przekupstwo i możliwość zarobku jest na porządku dziennym. Musicie też zdawać sobie sprawę, że na Dominikanie kwinie przemysł narkotykowy. Jeśli ktokolwiek z Was oglądał serial Narcos to co mnie zszokowało faktycznie Dominikana jest idealnym przystankiem do przerzutu narkotyków z Kolumbii i Meksyku.

W jakim języku się dogadam?

Oczywiście jak prawie wszędzie język angielski, ponadto przede wszystkim Hiszpański, ale akurat w naszym hotelu przez to że zdecydowana przewaga urlopowiczów to byli Włosi to również po Włosku mówi wiele osób z obsługi. Jako ciekawostkę mogę Wam zdradzić, że ok. 30% populacji Dominikany są to Włosi. Ja osobiście nie dziwie się, że upodobali sobie to miejsce, bo jestem nim totalnie zauroczona.

Podsumowanie

Jeśli zastanawiacie się gdzie lecieć, a jeszcze nie byliście na Dominikanie, a marzy Wam się egzotyczny kierunek to serdecznie Wam polecam. Ludzie tam, jedzenie, klimat to jest coś co pokocha każdy, który kocha radość bijącą z każdej strony. Idealne miejsce dla osób, które cały swój czas spędzają w biegu. Dominikańczycy nigdzie się nie spieszą, są weseli, śpiewają i tańczą podczas pracy to jest niesamowite. Za panujący tam nastrój i klimat ten kraj zasługuje na medal. Oczywiście widoki też są zacne. Lazurowa ciepła woda, palmy, ogólnie cały krajobraz, ale klimat tego miejsca budują wszystkie składowe, o których dziś Wam wspomniałam i w poprzednich wpisach.

Jeśli mielibyście jeszcze jakieś nurtujące Was pytania to chętnie na nie odpowiem. 🙂



Skomentuj wpis

2 komentarze do wpisu „Dominikana – co, jak i kiedy?”

  1. Super wpis
    Bardzo przydatne informacje i świetne zdjęcia nie miałam pojęcia, że policja może tak zwracać uwagę na białych
    Pozdrawiam cieplutko

    Odpowiedz
    • No niestety tak jest. Jeśli nawet są to pojedyncze sytuacje to skoro się o tym mówi turystom i ich ostrzega to warto mieć to na uwadze i nie ryzykować, a skorzystać z kierowcy 🙂 Pozdrawiam!

      Odpowiedz